Sporne kurniki
17
Kury, króliki, gołębie w centrum osiedla? To możliwe. Na osiedlu Gamrat, tuż obok bloków, w prowizorycznych komórkach mieszkańcy hodują właśnie drobny inwentarz. Tak jest od 30 lat. Nie dziwi więc fakt, że wielu mieszkańców jest temu przeciwna.

Naprawdę można się zdziwić co ludzie hodują na osiedlach miejskich. W centrum osiedla Gamrat w Jaśle na ogrodzonym terenie stoją prowizoryczne budynki, które swoim wyglądem nie zachwycają, a raczej odstraszają. A w tych prowizorkach kury, króliki, gołębie...
Opinie na temat tzw. komórek gospodarczych wśród mieszkańców oczywiście są podzielone. Ich właścicielom się podobają, natomiast pozostali mieszkańcy mają dość smrodu, szczurów, budynków, które szpecą osiedle.
Smród i siedlisko gryzoni
- Już dawno powinni je zlikwidować, rozgrodzić i jakoś by to wyglądało. Jak przyjdzie wiosna wypuszczą te kury, indyki, to nieładnie to wygląda – zaznacza pan Stanisław z Osiedla Gamrat. - Przedtem to nawet krowy i nutrie chowali. Kiedyś były tu cztery bloki, a teraz osiedle rozbudowało się. Te komórki szpecą. Zalęgły się szczury, śmierdzi i to jeszcze jak, a najgorzej jest w lecie. Ludzie hodują tu króliki, kury, indyki – dodaje.
Faktycznie komórki nie wyglądają za estetycznie. Część jest nieużywanych, inne przerobiono na garaże.
- Przecież to wygląda okropnie. Najgorzej w lecie, bo śmierdzi, nie mówiąc o gryzoniach, które się tu zalęgły – stwierdza jeden z mieszkańców. - Gdyby powstały tu parkingi i garaże, to odciążyłoby drogę dojazdową do każdego bloku, która po godz. 14.00 jest zastawiona. Nie ma jak przejść, a co dopiero przejechać. Komórki wyglądają nieestetycznie. Spółdzielnia powinna właścicielom komórek zaproponować coś innego – przyznaje Bogumił Kalita. (...)
/mm/ - Szczegóły w numerze Nowego Podkarpacia

Naprawdę można się zdziwić co ludzie hodują na osiedlach miejskich. W centrum osiedla Gamrat w Jaśle na ogrodzonym terenie stoją prowizoryczne budynki, które swoim wyglądem nie zachwycają, a raczej odstraszają. A w tych prowizorkach kury, króliki, gołębie...
Opinie na temat tzw. komórek gospodarczych wśród mieszkańców oczywiście są podzielone. Ich właścicielom się podobają, natomiast pozostali mieszkańcy mają dość smrodu, szczurów, budynków, które szpecą osiedle.
Smród i siedlisko gryzoni
- Już dawno powinni je zlikwidować, rozgrodzić i jakoś by to wyglądało. Jak przyjdzie wiosna wypuszczą te kury, indyki, to nieładnie to wygląda – zaznacza pan Stanisław z Osiedla Gamrat. - Przedtem to nawet krowy i nutrie chowali. Kiedyś były tu cztery bloki, a teraz osiedle rozbudowało się. Te komórki szpecą. Zalęgły się szczury, śmierdzi i to jeszcze jak, a najgorzej jest w lecie. Ludzie hodują tu króliki, kury, indyki – dodaje.
Faktycznie komórki nie wyglądają za estetycznie. Część jest nieużywanych, inne przerobiono na garaże.
- Przecież to wygląda okropnie. Najgorzej w lecie, bo śmierdzi, nie mówiąc o gryzoniach, które się tu zalęgły – stwierdza jeden z mieszkańców. - Gdyby powstały tu parkingi i garaże, to odciążyłoby drogę dojazdową do każdego bloku, która po godz. 14.00 jest zastawiona. Nie ma jak przejść, a co dopiero przejechać. Komórki wyglądają nieestetycznie. Spółdzielnia powinna właścicielom komórek zaproponować coś innego – przyznaje Bogumił Kalita. (...)
/mm/ - Szczegóły w numerze Nowego Podkarpacia

